Jak okazywać emocje i mieć je pod kontrolą? – czyli w oparach absurdu cz.3

kontrola emocji

Kontrola emocji i ich okazywanie – jak to pogodzić? Zwłaszcza gdy potrafimy raczej je ignorować albo nakręcając się, pozwalamy, aby nami zawładnęły. Do tego na temat emocji narosło mnóstwo mitów i błędnych przekonań, które niczego nam nie ułatwiają. Dziś kolejny wpis z cyklu W oparach absurdu”.

 

Skąd ta sprzeczność?

Już w dzieciństwie rodzice uczyli nas świadomie lub mniej, jak wyrażać emocje albo jak ich nie wyrażać i z tym bagażem idziemy w świat – relacji, pracy, biznesu itd. Często w obawie przed posądzeniem o egoizm, histerię, niezaradność, niedojrzałość itp. nie pozwalamy sobie na ujawnienie tego, co naprawdę czujemy. Jednocześnie z pewnością nie raz już słyszałeś, że nie ma złych emocji, jedynie sposób ich okazywania może sprowadzać na nas kłopoty, co wpływa na nasze relacje, ale i nasze samopoczucie oraz zdrowie, o czym możesz przeczytać tutaj.

Do tego pewnie obiły Ci się o uszy utarte prawdy, że np. „w biznesie nie ma emocji”.

Jako zadanie domowe polecam Ci obejrzeć (jeśli jeszcze nie widziałeś, a jeśli masz dzieci, to koniecznie z nimi) animację „W głowie się nie mieści”. W filmie tym w bardzo zgrabny i przystępny także dla dzieci sposób pokazano, jak ważne są wszystkie emocje, jaką funkcję spełniają w naszym życiu i jaką szkodę sobie czynimy, nie dopuszczając do głosu niektórych z nich.

Zatem sama sprzeczność powstaje wówczas, gdy mylimy kontrolę emocji z brakiem przyzwolenia na odczuwanie emocji albo z ich ignorowaniem, czy nie dopuszczaniem do tego, by się ujawniły. 

 

A skąd się biorą emocje?

Schemat powstawania emocji w klarowny sposób wyjaśnia model ABCD stosowany w Racjonalnej Terapii Zachowania Maultsby’ego.

 A – (activating event) – zdarzenie, które aktywuje

 B – (beliefs) – przekonania, interpretacja zaistniałych faktów

 C – (emotional consequences) – emocje

 D – (disfunctional behaviour) – działanie, zachowanie, które są niekorzystne

 

Podstawowym założeniem Racjonalnej Terapii Zachowania jest twierdzenie, że negatywne odczucia (C – emotional consequences) oraz niekorzystne działania (D – disfunctional behaviour) nie wynikają z faktów (A – activating event), ale z błędnych ich interpretacji (B – beliefs)

„To nie rzeczy nas smucą, ale sposób w jaki je widzimy”

Epiktet

Co zatem znaczy kontrola emocji

Kluczem do znalezienia złotego środka jest zrozumienie, co znaczy kontrola emocji.

Mówiąc o kontroli mam na myśli, że przede wszystkim wiesz, co przeżywasz, nie mylisz np. zmęczenia ze smutkiem i złości z lękiem, nie identyfikujesz emocji z potrzebami  fizjologicznymi. Wiedząc, co się z Tobą dzieje,  masz szansę zareagować w adekwatny sposób.

Szukając złotego środka warto pamiętać, że kontrola emocji zaczyna się od kontroli własnych przekonań.

Najczęściej o „radzeniu sobie” z emocjami mówimy w kontekście wyrażania tych trudnych, a zwłaszcza złości, strachu, także smutku, może wstydu. W końcu większość z nas wolałaby skrócić i zmniejszyć intensywność przeżywanego smutku lub lęku, a potęgować doświadczanie radości.

Kontrola emocji często jest utożsamiana z unikaniem ich lub po prostu tłumieniem.Trudno mówić w tym kontekście o kontrolowaniu radości, bo raczej dążymy do tego, by intensyfikować to uczucie. Czy znasz kogoś, kto nie wyraża, czy też nie przeżywa radości? Ja osobiście nie znam, jednak z pewnością są wśród nas osoby, którym w dzieciństwie serwowano teksty typu: „I co się tak cieszysz”, „Nie ma się z czego cieszyć”, „Nie ciesz się za wcześnie” itd. Dziś te osoby prawdopodobnie nie potrafią tak po prostu czuć radości.

A Ty kiedy ostatnio odczuwałeś radość? Kiedy ostatnio okazałeś drugiej osobie, że czujesz radość na jej widok?

 

Jak pogodzić sprzeczność?

Emocje są naszymi sprzymierzeńcami, bo dzięki nim wiemy, czy nasze potrzeby i wartości są zaspokajane i realizowane, czy wręcz przeciwnie.

W przeżywaniu emocji istotne są uważność i akceptacja, pogodzenie się z tym, że są nam one dane i służą w finale zaspokojeniu naszych potrzeb – np. bezpieczeństwa, zabawy, autonomii, przynależności i innych.

Ponadto do pełni doświadczania świata i budowania relacji potrzebujemy całej gamy emocji, w jakie wyposażyła nas natura.

A zatem sztuką pogodzenia tej pozornej sprzeczności jest:

  • Znajomość siebie, swoich potrzeb, umiejętność zadbania o ich zaspokojenie – jeśli działasz przeciwko sobie i swoim wartościom, to ryzykujesz, że Twoje potrzeby nie będą zaspokojone, co rodzi frustrację, a to z kolei złość. Działając wbrew sobie i swoim wartościom narażasz się na                     smutek, poczucie winy, może nawet wstyd.

 

  • Umiejętność odróżnienia własnych interpretacji od faktów

 

  • Świadomość odczuwanych emocji

 

  • Wyrażanie ich w kontrolowany sposób

 

Co zrobić, aby kontrola emocji była łatwiejsza  – zapraszam za tydzień

Z kolei poprzedni post z cyklu znajdziesz tutaj.

 

Miłego dnia

Gracjana

 

PS. Jeśli potrzebujesz podyskutować na temat równowagi w Twoim życiu zapraszam do grupy Work Life Balance w praktyce na Facebooku

 

 

 

  • Mi w kontrolowaniu emocji pomaga asentra i afobam, ale może kiedyś powiem, że wystarczy samoświadomość własnych zachowań i reakcji 😉

    • Ho, ho , tego Ci życzę 🙂 Ale fakt w artykule nie przewidziałam pewnych jednostek chorobowych 🙂

  • Justyna Bujak

    Myślę, że raczej nie mam trudności z ujawnianiem i przeżywaniem emocji. Nie staram się też na siłę udowadniać wszystkim wokół, że jestem szczęśliwa, kiedy ktoś mnie właśnie zdenerwował. Ludziom często brakuje odwagi, aby być prawdziwymi. 🙂

  • Mam wrażenie, że właśnie świadomość odczuwanych emocji, umiejętność ich nawania, określenia, wyjaśnienia, odgrywają kluczową rolę. Jakże prościej jest ogarnąć coś, co w pewien sposób zostało już oswojone. 🙂
    Bookendorfina

  • janielka

    Super tekst. W sumie to wszystko niby wiemy, ale… No właśnie ciężko jest odróżnić czy nasze emocje są wywołane jakąs sytuacją czy np naszym strachem, który potrzebuje ujścia.;) super bardzo mi pomogłaś, ostatnio moje emocje bardzo mi przeszkadzaly teraz sobie uświadomiłam czym były spowodowane.

  • Wiele o kontrolowaniu emocji wyniosłam z książek o stoicyzmie, dzielnie praktykuję, ale wciąż jeszcze daję się im od czasu do czasu ponieść 😉

  • „Umiejętność odróżnienia własnych interpretacji od faktów” – i ile to ma poziomów! 😀 Z przyjemnością przeczytałam Twój tekst i myślę sobie… kurczę… stoicy już tak dawno temu świetnie rozumieli to, z czym nawet dzisiaj dalej mamy problem.

  • Z niecierpliwością będę czekać do następnego tygodnia na post o tym, co zrobić, by kontrola emocji była łatwiejsza. Chyba mam z tym problem, zwłaszcza w pracy, albo w domu, a może emocje wywołane w pracy przenoszę niepotrzebnie do domu.
    Ciekawie piszesz o emocjach, chętnie przeczytam starsze posty 🙂

  • I ja czekam na kolejny post! Ostatnio mam duży problem z kontrolowabiem emocji i chętnie przeczytam, co mogę z tym zrobić

  • Jestem ciekawa następnego postu 🙂 Większość z nas ma problem z emocjami, szkoda, że tam mało się o tym mówi i przede wszystkim robi.

  • Monika

    Świetny tekst 🙂 Czekam na kolejny post.

  • Czasami granica między kontrolą a tlumieniem emocji jest naprawdę niewielka. Trzeba bardzo uważac aby jej nie przekroczyć. Cieszyłam się zaledwie wczoraj, kiedy koleżanka z pracy powiedziała że jest w ciąży:) nawet jej dobrze nie znam, ale ta nowina bardzo mnie ucieszyła.

  • Claudia Pudernik

    Ja jestem zdecydowanie za bardzo emocjonalna 🙁

  • Bardzo fajnie się czyta

  • Z emocjami to jednak łatwo nie jest 🙂

  • Wyrażać emocje w kontrolowany sposób to chyba sztuka, której nigdy się nie nauczę:D

  • Poznać swoje emocje – niby wydaje się proste, ale takie nie jest 😉

  • Emocje, kwint esencja natury człowieka, trudno nieraz nad nimi zapanować, ale jakże potrzebne w kształtowaniu naszej osobowości. 🙂
    Bookendorfina

  • zgadzam się w 100% z tym cytatem „To nie rzeczy nas smucą, ale sposób w jaki je widzimy”