Dlaczego dziś matkom trudniej zadbać o równowagę?

matkom trudniej zadbac o rownowage

Możemy wszystko. Pracować, być matkami (jeśli nie rodzonymi to adopcyjnymi), kochankami, menedżerkami, wynalazczyniami, ministrami, premierkami, prezeskami, podróżniczkami, pracodawcami itd. Mamy więcej możliwości, mamy więcej sprzętów ułatwiających życie, więcej łatwo i szybko dostępnej wiedzy i  jesteśmy niemal samowystarczalne 🙂 .

Nasze matki i babki napotykały w życiu na więcej ograniczeń, a mimo wszystko to dziś matkom trudniej zadbać o równowagę.

Dziś na luźno i z przymrużeniem oka kilka refleksji dlaczego tak się dzieje:

 

Naszym matkom łatwiej było zadbać o równowagę, bo:

  • Autorytetem w sprawie wychowania dzieci były albo ich matki albo teściowe, które wychowały 5 dzieci albo lekarz pediatra. A nie: matka, teściowa racząca radami sprzed 30 lat, sąsiadka, babcia na przystanku nawijająca o czapeczce przy 18 stopniach, lekarz pediatra udający psychologa, położna, doradca laktacyjny i co druga osoba w internecie (także ta nie posiadająca dzieci).

 

  • Nikt nie wymagał od nich, aby 6 tygodni po porodzie zaczęły wracać do formy najlepiej na pilatesie albo jodze.

 

  • Nikt im nie wmawiał, że 6 tygodni po porodzie powinny już myśleć o swoim pasjobiznesie, a już po „urlopie macierzyńskim” powinny prowadzić swoją firmę.

 

  • Nie zastanawiały się, jak wpłynie na psychikę i jelita ich dziecka to, że krótko, długo, czy w ogóle karmią piersią.

 

  • Nie wiedziały co to emolienty, bo nie miały pojęcia o AZS, SLS no i oczywiście  z innej beczki –BLW i BPA.

 

  • Nikt nie zarzucał im ignorancji, gdy nie wiedziały, jak rozwija sie mózg dziecka, jak działają szczepionki i jakiego fotelika absolutnie nie wybierać, bo nie było tak łatwo i szeroko dostępnej wiedzy w Internecie. Nikt też nie wymagał od nich udziału w merytorycznej dyskusji na temat Trybunału Konstytucyjnego, stanu rodzimej gospodarki, globalnego ocieplenia, bo w zasadzie to lepiej było się nie odzywać.

 

  • Nie woziły dzieci na liczne zajęcia pozalekcyjne. A dzieci, nawet jeśli w nich uczestniczyły, to chodziły na nie same.

 

  • Gotowały obiady z tego, co było dostępne. Nie spędzały czasu na czytaniu etykiet i wyszukiwaniu coraz to bardziej urozmaiconych potraw.

 

  • Nie znały porad ekspertów, by z każdym dzieckiem spędzić minimum 20 minut sam na sam w pełnej uważności.

 

  • Nie znały zaleceń ekspertów o wymaganej ekspozycji na słońce każdego dnia, by zapewnić odpowiednią dawkę witaminy D.

 

  • Nie usiłowały chodzić na randki z mężami.

 

  • Nie znały zaleceń, by uprawiać seks 3 razy w tygodniu dla dobra związku.

 

  • Nie musiały ( a nawet nie mogły) mieć mieszkań jak z katalogu.

 

  • Nie miały do dyspozycji tak bogatej oferty kursów, szkoleń, warsztatów zapewniających rozwój duchowy, zawodowy, umiejętności rodzicielskich etc.

 

  • Często mieszkały w wielopokoleniowych domach, gdzie mogły niemal w każdej chwili skorzystać z pomocy członka rodziny w opiece nad dziećmi.

 

A też miały do dyspozycji 24 h na dobę.

 

Współczesna Matka Polka

Dziś staramy się spełnić więcej oczekiwań niż jesteśmy w stanie.

O równowagę jest jeszcze trudniej jeśli zmagamy się z perfekcjonizmem, a dostępna wiedza zamiast nam pomagać, może być przekleństwem i siać coraz więcej wątpliwości.

Dzisiejsza Matka Polka oprócz tego, że wciąż ma się poświęcać, być „grzeczna i miła”, to jeszcze zarabiać, rozwijać się, przebojowo robić karierę i być szczęśliwa, bo szczęśliwa mama, to szczęśliwe dzieci.

Zachowanie równowagi to sztuka odpuszczania albo jak wolisz sztuka wyboru. Nasza doba, tak jak doba naszych matek ma 24 h. To my musimy zdecydować, czym się będziemy zajmować, a czym nie.

To my musimy zdecydować,  co odbędzie się z najmniejszą szkodą lub co przyniesie nam najlepszy efekt/zysk? Rezygnacja z danej aktywności, czy poświęcenie czasu na konkretne działanie?

Co będzie lepsze dla mnie, dla moich dzieci, mojej rodziny teraz i w dłuższej perspektywie:

  • poprasowane ubranka dziecka, czy moja relaksująca kąpiel
  • umyte okna, czy pomoc w odrabianiu lekcji
  • kolejny kurs uczący jak żyć, czy kawa i pogaduchy o życiu z przyjaciółką
  • …………………………………………………….
  • ………………………………………………….

 

Wpisz swoje wybory  :).

Matko Polko, zadbaj o równowagę i nie wahaj się korzystać z pomocy. Ustal domowy podział obowiązków i kto myje naczynia 🙂 . Zastanów się, czego dziś nie zrobisz, by móc o siebie zadbać 🙂 . Albo zaakceptuj, że teraz jest czas totalnego chaosu i jedyną formą dbania o równowagę jest prysznic i gorąca kawa. A to, że teoretycznie możesz wszystko, to nie znaczy że musisz.

Miłego dnia

Gracjana

 

PS. Jeśli potrzebujesz podyskutować na temat równowagi w Twoim życiu zapraszam do grupy Work Life Balance w praktyce na Facebooku