Ograniczam się

ograniczam się

„Ograniczam się” to kolejne słowo na mojej liście ulubionych słów, tuż obok „wystarczy”.

Pewnie czytasz i nie wierzysz, bo ograniczeń masz już serdecznie dość!!!

Nie sposób nie odnieść się do jego negatywnych konotacji. Trochę kłóci się z potrzebą wolności, z chęcią posiadania więcej i więcej, robienia coraz więcej i tego, na co masz ochotę. A nie da się ukryć, że ostatnio  narzuconych ograniczeń mamy mnóstwo. Do tego, kiedy słyszymy on/ona jest ograniczony/a, to nie jest to komplement, a raczej przytyk do ilorazu inteligencji, czy też wąskich horyzontów myślowych.

Jednak, kiedy mówię „ograniczam się” to mam na myśli kolejny sposób zadbania o siebie, pilnowania równowagi.

Ograniczam się

to tytuł bloga prowadzonego przez Kasię Wągrowską, poruszający temat zero waste. Może nie jestem eco- freakiem, ale leży mi na sercu dobro planety i chciałabym, aby moje córki miały, gdzie żyć, czym oddychać i co pić. Więc ograniczam użytkowanie plastiku, jazdę samochodem po mieście, kupowanie zbędnych przedmiotów, oszczędzam wodę itd.

Ograniczam się

to znaczy specjalizuję się. Nie muszę umieć i wiedzieć wszystkiego. Nie muszę znać się na wszystkim. Nie muszę też perfekcyjnie działać w każdej dziedzinie. Ale chcę być dobra w tym, co jest moją domeną.

Ograniczam się

to znaczy, że koncentruję się na tym, co ważne dla mnie. Dbam o to, by postępować w zgodzie ze swoimi wartościami. Dbam, by gospodarować swoim czasem i pieniędzmi i wydawać je na to, co jest mi potrzebne, co zbliża mnie do poczucia spokoju, równowagi, bycia w zgodzie ze sobą, życia w komforcie, choć niekoniecznie w przepychu 🙂 .

Ograniczam się

to jak pisze Anita z „Być bliżej” odejmuję sobie. Odejmuję sobie obowiązków, powinności, frustracji, stresorów. Innymi słowy unikam, nie podejmuję się, mierzę siły na zamiary, zmniejszam oczekiwania itp.

Ograniczam się

czyli wracam do strefy komfortu. Nie boję się, że przestanę się rozwijać, że spocznę na laurach. Nie obawiam się, za to wiem, że aby mieć siły na ten rozwój, muszę zadbać o energię, a nie zrobię tego poza strefą komfortu. Żeby poza nią wyjść, muszę najpierw w niej być.

Ograniczam się

to znaczy, że czasem po prostu odpuszczam.

Czy i Tobie zdarza się ograniczać?

Miłego dnia

Gracjana

 

PS. Jeśli potrzebujesz podyskutować na temat równowagi w Twoim życiu zapraszam do grupy Work Life Balance w praktyce na Facebooku.